„Gra o tron” George R. R. Martin

Wydawnictwo Zysk i S-ka

I tom serii Pieśń Lodu i Ognia

Ilość stron: 774

Moja ocena: 5,5 / 6

 

 

 

Długo się zabierałam do tej książki i dopiero serial HBO przekonał mnie, że trzeba się za to zabrać, bo uwielbiam ich seriale, ale staram się nie oglądać zanim nie przeczytam. Miałam bardzo duże oczekiwania, jeśli chodzi o tę powieść ze względu na bardzo wysokie oceny na biblionetce i pochwały wielu osób pod adresem książki. I muszę przyznać, że się nie rozczarowałam!

Książka należy do gatunku fantastyki, dlatego świat przedstawiony znacznie różni się od naszego. Główna akcja rozgrywa się w zjednoczonych Siedmiu Królestwach. Lata po obaleniu Smoczego Króla – Aerysa Targaryena na tronie zasiada Robert Baratheon, jednak jego władza nie jest już tak bezpieczna, ponieważ tuż za morzem żyją ostatni z rodu Targaryenów – Varys i Daenerys, którzy pragną odzyskać utracony przez ich ród tron. Oczywiście nie tylko oni mają chrapkę na władanie Siedmioma Królestwami. Dodatkowo po 10 latach lata nadchodzi zima, a wraz z nią stwory z legend – Inni.

„Gra o tron” zawiera mnóstwo intryg, spisków. Nie wiadomo, komu ufać, kto ma szczere intencje, kto może okazać się zdrajcą… Cały klimat powieści przywodzi na myśl średniowiecze – znajdzie się nawet Turniej rycerski. Fabuła jest naprawdę wciągająca, mnie czytało się bardzo dobrze ze względu na narrację, jaką lubię – opisy z punktu widzenia różnych bohaterów (chociaż cały czas narrator występuje w 3 osobie). Do głosu dochodzi właściwie cały ród Starków (oprócz czteroletniego chłopca Rickona), ale również Tyrion Lannister – można powiedzieć, że po przeciwnej stronie barykady, chociaż to jedna z moich ulubionych postaci. Na początku gubiłam się w bohaterach, miejscach, ale w miarę szybko połapałam się, kto jest kim. Natomiast prawie do końca mieszały mi się pomniejsze rody i to, kto jest czyim wasalem. Postaci w tej powieści nie brakuje 🙂

Książkę czyta się bardzo szybko i łatwo. Mnie bardziej przypominało to oglądanie filmu lub serialu niż czytanie. Wiele wydarzeń da się przewidzieć, ale wiele mnie zaskoczyło. Bohaterzy są z krwi i kości – jednych lubiłam, innych mniej, a jeszcze innych nie mogłam znieść, ale co jest wielką zaletą bohaterzy przechodzą ogromną przemianę przez doświadczenia, jakich nabierają (bardzo po ludzku zresztą). Póki co bardzo enigmatyczne zostali opisani Inni i świat za Murem, ale chyba właśnie o to chodziło i na pewno zostanie to bardziej rozwinięte w kolejnych tomach.

Ja zamierzam kupić kolejne tomy i powrócić do świata wykreowanego przez pana Martina. Zresztą powieść kończy się w takim momencie, że gdybym miała pod ręką drugi tom już bym go czytała 🙂 Teraz ze spokojnym sumieniem mogę oglądać serial, ale po pierwszym odcinku jestem pełna wątpliwości (średnio odpowiada mi obsada, a konkretnie postarzenie niektórych bohaterów).

Advertisements

7 komentarzy

Filed under Książki

7 responses to “„Gra o tron” George R. R. Martin

  1. Balbina64

    Ostatnio wiele słyszałam o tej książce i to chyba właśnie za sprawą serialu. Jeżeli uda mi się gdzieś pożyczyć to może i ja ją przeczytam. Opinie są dość pochlebne, więc pewnie warto.

  2. Serial chętnie bym zobaczyła, z czystej ciekawości, bo sporo o nim słyszałam, tylko, że nie mam HBO. Z kolei do książki w ogóle mnie nie ciągnie, to raczej nie moje klimaty…

  3. Zapraszam do zabawy One Lovely Blog Award 🙂

  4. Mam w planach, serial również 🙂

  5. Pingback: „Starcie królów” George R. R. Martin « Raj za rogiem

  6. Pingback: „Nawałnica mieczy” G.R.R. Martin « Raj za rogiem

  7. Pingback: Subiektywne podsumowanie roku 2011 « Raj za rogiem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s