„Nell” Anna Rybkowska

Wydawnictwo Red Horse

Tom I cyklu „Nell”

Ilość stron: 784

Moja ocena: 4,5 / 5

Sięgnęłam po „Nell” po wielu pozytywnych opiniach, jakie czytałam na innych blogach. W zasadzie nie wiedziałam wiele o tej książce poza tym, że należy do szeroko pojętej literatury kobiecej i że jest debiutem literackim. Powieść porwała mnie i oczarowała!

Natalia jest czterdziestolatką z czwórką dzieci i wspaniałym mężem. Jej życie może nie jest usłane różami i sporo brakuje do ideału, ale nie ma również powodów do narzekań. Sama Natalia jest spełnioną matką i żoną, szczęśliwą kobietą. Cieszy się z drobnych rzeczy jak na przykład zakupy w angielskiej odzieży używanej. Skończyła anglistykę i stara się, nie tracić kontaktu z językiem, w czym pomaga jej internet. Dla żartu wysyła swoje zdjęcie i zmyślony opis życia na stronę internetową idola swojej córki, rockowego piosenkarza – Williama Barlowa. Los chciał, że Barlow zobaczył to zdjęcie i postanowił nawiązać kontakt z piękną, roześmianą kobietą. Na początku Natalia wciąż traktuje to jak żart i brnie w opis siebie jako studentki, ale niespodziewanie cała sprawa staje się coraz bardziej poważna.

Totalnie zatopiłam się w tej powieści. Polubiłam Natalię, chociaż jej niezdecydowanie i niektóre rozterki (te początkowe, bo późniejsze są całkiem uzasadnione) bardzo mnie irytowały. Denerwowało mnie jej zachowanie kobietki – mówi „nie”, ale robi wszystko na „tak”. Jednak w moim przekonaniu to dobrze świadczy o tej postaci, bo sto razy bardziej wolę taką Nell, która wyzwala moje emocje od jakiejś szarej bohaterki, która jest płaska jak kartka papieru, na której została opisana.

Pomimo wielu zarzutów, że Barlow nie intryguje i nie widać miłości pomiędzy nim a Nell, ja to dostrzegłam. Postać Williama zaintrygowała mnie podobnie jak Nell. Myślę, że jest jeszcze wiele faktów o nim, które pozwolą pełniej zrozumieć i opisać tego bohatera w kontynuacji „Nell”. Odniosłam wrażenie, że Barlow wymyka się pełnej charakterystyce i że jest to celowe. W powieści widać tylko część Williama Barlowa – tego którego widzi Natalia (również nie w pełni, bo często dostajemy tylko wyrywki ich dialogów) oraz to, co o nim opowiadają ludzie, a potrafią to być całkiem sprzeczne historie.

Najmocniejszy atut „Nell” to emocje. Obok tej historii nie można przejść obojętnie. Łatwiej przyjdzie nam wybaczyć mężczyźnie, który dla miłości porzuci swoją rodzinę niż kobietę, matkę – taką osądzimy w kilka sekund i bez zastanowienia. Podejrzewam, że stąd też wiele negatywnych opinii o tej książce. Jednak w tej kwestii Natalia broni się sama swoimi rozterkami, przemyśleniami. Ta cała sytuacja wcale nie była dla niej łatwa, o czym niejednokrotnie przyjdzie nam się przekonać.

Historia o wielkiej miłości, o trudnym romansie, który broni się uczuciem szybko przemienia się w bardzo mroczny dramat. To co jeszcze chwilę temu fascynowało zacznie niepokoić. Pełno tutaj domysłów, oskarżeń. To trudna książka, niby czytadło, a jednak nie. Przyznam, że był moment, w którym nużyła mnie „Nell”, ale trwał naprawdę krótko. Za to zakończenie jest chyba najlepsze z możliwych, choć szczerze to pragnęłam zupełnie innego, ale w tej kwestii nadzieją jest dla mnie kontynuacja „Nell” – „Jednym tchem”.

Naprawdę polecam „Nell” Anny Rybkowskiej – to świetna, niepokojąca książka. Warto samemu sobie wyrobić opinie na temat Nell i Williama 🙂

Advertisements

6 komentarzy

Filed under Książki

6 responses to “„Nell” Anna Rybkowska

  1. Balbina64

    Piszesz bardzo intrygująco i zachęcająco. To zresztą nie pierwsza pozytywna recenzja, która czytam. Będę więc musiała dopisać tę książkę do dłuuuuuuuuuuuugaśnej listy do przeczytania.

  2. Czytałam i jestem zauroczona tą książką. Serdecznie ci polecam kontynuacje ,,Nell” w książce ,,Jednym tchem”.

  3. Nie znam tej autorki, zastanawiam się jednak czy warto, bo taka tematyka jest powielana w wielu książkach..?

  4. Pingback: Subiektywne podsumowanie roku 2011 « Raj za rogiem

  5. elżbieta

    Przeczytałam obydwie części jednym tchem.Uważam,że naprawdę warto po nie sięgnąć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s