„Zakrzepły dzień” Josephine Hart

 

Wydawnictwo Zysk i S-ka

Ilość stron: 146

Moja ocena: 4,5 / 6

 

 

 

Kupiłam tę niepozorną książeczkę za parę złotych w antykwariacie, opis brzmiał bardzo zachęcająco, ale nie miałam pojęcia, czy książka jest dobra. Muszę przyznać, że uwielbiam takie strzały w ciemno. Chodzę i nie mogę przestać myśleć o historii Bethesdy Barnet.

Bethesda jest nauczycielką sztuki, która zbliża się do trzydziestki. Żyje na przełomie stulecie w maleńkiej wiosce, gdzie o wszystkim decyduje lord Grantleigh. Na szczęście lord jest miłośnikiem sztuki i co czwartek spotyka się z Bethesdą, żeby rozmawiać o malarstwie, ponieważ bohaterka jest również malarką – sama siebie uważa za artystkę. Życie panny Barnet jest ustabilizowane. Mieszka z chorą matką, którą troskliwie się opiekuje. Uczy w szkole i maluje w wolnych chwilach. O jej rękę stara się miejscowy o imieniu Samuel. Do czasu aż do miasteczka przyjeżdża nowy nauczyciel angielskiego. Jego twarz odciska piętno na Bethesdę i zmienia całe życie.

Od razu podkreślę, że ta książka nie jest romansem. Miłość gra bardzo ważną rolę, ale jest raczej siłą destrukcyjną. Powieść mnie zelektryzowała. Musiałam wracać wielokrotnie do kilku momentów, ponieważ im dalej dochodzimy tym bardziej poprzednie wydarzenia rysują się w innych barwach. Opisy są bardzo niejednoznaczne, co w pierwszej chwili utrudnia odbiór, ale później daje nam wielość interpretacji.

Zakończenie książki jest dziwne. Pasuje idealnie do powieści, ale przyniosło jeszcze więcej pytań, a prawie żadnych odpowiedzi na moje pytania. Właśnie dlatego myślę, że przeczytam „Zakrzepły dzień” ponownie. Książka jest bardzo niepokojąca. Stawia wiele znaków zapytania, daje mało odpowiedzi, ale to jej bardzo mocna strona, bo myślę, że każdy może zbudować zupełnie inną historię z tych samych opisów.

Jeśli sami chcecie się dowiedzieć, co spotkało Bethesdę Barnet to polecam „Zakrzepły dzień”. To proza z najwyższej półki! Ja na pewno będę wypatrywać w antykwariatach innych książek Josephine Hart!

Advertisements

3 komentarze

Filed under Książki

3 responses to “„Zakrzepły dzień” Josephine Hart

  1. iszkicownik

    Książka właśnie wygląda na romans, ale skoro nim nie jest to czym jest ? Oto jest pytanie 😉

  2. Trochę dramatem, najbardziej powieścią psychologiczną. Romansem może trochę na początku. Autorka trochę zabawiła się konwencjami i wyszło jej to rewelacyjnie 🙂

  3. iszkicownik

    Życzę Ci wszystkiego dobrego z okazji świąt Wielkiej Nocy. 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s