„Chłopiec z latawcem” Khaled Hosseini

 

Wydawnictwo Albatros

Liczba stron: 406

Moja ocena: 6 / 6

 

 

 

Pierwszą książką, jaką zrecenzowałam na blogu, było „Tysiąc wspaniałych słońc” Khaleda Hosseiniego. Byłam zachwycona powieścią i do dzisiaj polecam ją. Dlatego ze spokojem sięgnęłam po kolejną powieść Hosseiniego, jego debiut 🙂 Spotkałam się z opiniami, że „Chłopiec…” jest lepszy od „Tysiąca…” i nie chciałam uwierzyć, a jednak to prawda.

Amir mieszka razem z ojcem w Kabulu, monarchia chyli się ku upadkowi. Jednak dwunastoletniego chłopca nie obchodzi polityka swojego kraju, najbardziej interesuje go jego ojciec – podziwiany przez wszystkich. Amir uwielbia swojego ojca i nieustannie zabiega o jego miłość i uwagę. Jednak ojciec jest pochłonięty innymi sprawami, martwi się o swojego syna, ponieważ nie przypomina mu samego siebie. Amir mieszka w jednym z najpiękniejszych domów w bogatej dzielnicy Kabulu. W chatce dla służby mieszka natomiast przyjaciel Amira – Hassan. Chłopcy są w podobnym wieku i spędzają razem mnóstwo czasu. Dla Hassana Amir jest najważniejszą osobą w życiu. Jednak spokojne życie chłopców zostaje przerwane przez jeden zimowy dzień – konkurs latawców. Amir pragnie wygrać zawody i zdobyć uznanie w oczach ojca, Hassan pragnie pomóc swojemu przyjacielowi. Ten dzień zmieni całe życie chłopców i ich ojców.

Powieść koncentruje się na postaci Amira, jego relacji z ojcem, z Hassanem. Ale poza tymi wątkami znowu możemy przyjrzeć się burzliwej historii najnowszej Afganistanu – od upadku monarchii aż po rządy talibów. Książka jest niesamowita, pełna emocji. Musiałam ją wielokrotnie odkładać, żeby chwilę ochłonąć od natłoku myśli i emocji. Chociaż po zakończeniu miałam wrażenie, że stało się o jedną rzecz za dużo. Jest to wiarygodne i pozwala na wręcz idealne zakończenie książki, a jednak coś mi nie pasuje.

Pokochałam postać ojca Amira, chociaż ma swoje wady i popełnia błędy, przemówiło do mnie jego poczucie honoru. W książce świetnie odmalowani zostali Afgańczycy z ich narodowymi cechami.

A teraz ponarzekam 😉 Opis z tyłu okładki to absolutna żenada! Dostajemy streszczenie 3/4 książki (jakieś 18 rozdziałów) łącznie z informacją, która dla wielu może być zaskoczeniem. Pamiętam, że przy „Tysiącu wspaniałych słońc” też miałam obawy, że opis zdradza zbyt wiele, jednak opis „Chłopca…” to przegięcie. Nie mam pojęcia, co sobie myślał autor tej noty. Dlatego przestrzegam – nie czytajcie opisu z tyłu okładki, bo zepsujecie sobie całą lekturę.

Książkę polecam każdemu! Opowieść jest przepiękna, wzruszająca. Mówi o przyjaźni, miłości, relacjach ojca z synem, odkupieniu. Hosseini stał się jednym z moich ulubionych pisarzy i niech krytyka mówi, co chce!

Reklamy

2 Komentarze

Filed under Książki

2 responses to “„Chłopiec z latawcem” Khaled Hosseini

  1. To moja podstawowa zasada, nigdy nie zaglądać do opisów z tyłu książki. Często mnie kusi, żeby spojrzeć, ale walczę z tym z całych sił. Zapoluję najpierw na książkę, bo wydaje się być warta przeczytania, a potem jeszcze czeka film o tym samym tytule…

  2. od dawna mam tę książkę w planach, mam nadzieję, że uda mi się ją w końcu przeczytać 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s