„Piękni i przeklęci” F. Scott Fitzgerald

 

Wydawnictwo Literackie, 1996

Ilość stron: 392

Moja ocena: 5 / 6

 

 

„Piękni i przeklęci” to druga powieść Fitzgeralda, wydana w 1922 roku. Książka moim zdaniem szczególna, bo po 90 latach wciąż aktualna i czyta się wciąż bardzo szybko. Bardzo trudno pisać o powieściach Fitzgeralda, ale spróbuję.

Tytułowi „piękni i przeklęci” to Gloria i Anthony. Najpierw poznajemy Anthony’ego – młodego chłopaka, świeżo po studiach. Anthony mieszka w Nowym Jorku i bawi się. Żyje dobrze dzięki akcjom, jakie zostawiła mu matka i drastycznie mówiąc czeka na śmierć swojego dziadka, aby odziedziczyć po nim miliony. Pracować mu się nie chce z wielu powodów, ale głównie dlatego, że mu się nie chce 😛 Gloria jest panną niezwykle piękną, otoczoną adoratorami. Uczęszcza na najlepsze bale i przyjęcia w Nowym Jorku. W szczęściu i dobrobycie młodzi poznają się. Powoli opowieść ze szczęścia i dobrobytu przechodzi w koszmar, nałóg.

Ciężko pisać o fabule, bo początek toczy się dość leniwie. Sporo jest tutaj postaci pobocznych, moja ulubiona to pisarz Richard Caramel 🙂 Fitzgerald portretował swoje pokolenie tzw. pokolenie przeklętych z niemal dokumentalną precyzją. Nie pozostawia suchej nitki na dobrym towarzystwie amerykańskim lat 20. Gdzieś tam w tle rozgrywa się I wojna światowa, która do przystąpienia Stanów Zjednoczonych do wojny jest przez bohaterów widziana, jako przeszkoda w wycieczce do Rzymu.

Nie brakuje w powieści tak typowych dla Fitzgeralda motywów autobiograficznych. Żona Fitzgeralda Zelda została odmalowana w postaci Glorii i Kropeczki, Anthony to sam Fitzgerald, chociaż ja widziałam po też kilka razy jako Caramel’a (ale to moje dopowiedzenie, inaczej autor musiałby być jasnowidzem). Oczywiście jeśli chodzi o charaktery i dialogi możemy się tylko domyślać, na ile te postaci są państwem Fitzgerald. Myślę, że w dużym stopniu, bo pisarz nigdy nie krył się z tym, że bierze przykłady postaci z siebie i Zeldy. Na pewno życie ponad stan, problemy alkoholowe, kłopoty małżeńskie, idylliczny pierwszy rok małżeństwa jest biograficzny. Mówi się nawet, że „Piękni i przeklęci” to prorocza wizja życia Fitzgeraldów. Jan Rybicki nazywa takie książki „plotkarską historią literatury”.

Najważniejsze w tej książce jest jednak odmalowanie zderzenia amerykańskiego snu z czasami Wielkiego Kryzysu. Dlatego moim zdaniem książka jest wciąż aktualna, bo po tylu latach znów przechodzimy przez światowy kryzys i znów można zaobserwować podobne postawy ludzkie, co w powieści.

Książkę czyta się bardzo dobrze. Niekiedy akcja posuwa się powoli, jednak wciąż chce się czytać, dowiedzieć się co dalej. Przemiany zachodzące w postaciach są stopniowe, bardzo realne i wyważone. Podobała mi się postać Glorii, choć myślę, że Fitzgerald chciał ją odmalować znacznie bardziej negatywnie niż odbiera ją czytelnik. Mimo to ciężko szukać tutaj naprawdę pozytywnej postaci.

„Piękni i przeklęci” nie są tak porywającą powieścią jak „Wielki Gatsby”, ale to ważna książka w dorobku Fitzgeralda, których przecież wcale nie było dużo. Polecam!

Reklamy

1 komentarz

Filed under Książki

One response to “„Piękni i przeklęci” F. Scott Fitzgerald

  1. Na mnie ta pozycja nie wywarła tak dobrego wrażenia – niestety 🙂 Było to moje pierwsze i chyba ostatnie spotkanie z autorem, z uwagi na zbyt rozwlekłe opisy, niemal zerowa akcję i treść, która swobodnie można by skrócić o jakieś 200 stron 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s