„Lokatorka Wildfell Hall” Anne Bronte

 

Wydawnictwo Mg

Ilość stron: 525

Moja ocena: 5,5 / 6

 

 

 

Jestem wielką fanką twórczości sióstr Bronte i zawsze ubolewałam, że nie ma polskiego tłumaczenia najmłodszej z sióstr-pisarek – Anne. Na szczęście ktoś chyba usłyszał moje lamenty, ponieważ nakładem wydawnictwa Mg w końcu w Polsce pojawiła się „Lokatorka…” – wydana po raz pierwszy w 1848 (!) roku druga i zarazem ostatnia powieść tej pisarki, ponieważ rok później zmarła na gruźlicę.

Powieść ma formę listu, który narrator i jeden z bohaterów – Gilbert Markham pisze do swojego przyjaciela Halforda. Opisuje on swoją młodość i spotkanie z tytułową lokatorką posiadłości Wildfell Hall, które odmieniło jego życie. Helen Graham (bo tak owa bohaterka się nazywa) jest młodą wdową, która natychmiast wzbudza ogromne zainteresowanie mieszkańców swoim pojawieniem się. Pani Graham od początku zachowuje się ekscentrycznie jak na kobietę żyjącą w drugiej połowie XIX wieku. Niewiele mówi o swoim życiu, nic o zmarłym mężu i ma bardzo zdecydowane poglądy na życie, którą wręcz szokują inne „przykładne” damy. Oczywiste że na temat takiej osoby muszą powstać plotki w tak zamkniętym kręgu. W końcu dowiemy się wszystkiego o Helen Graham razem z Gilbertem i nie będzie to wesoła historia.

Nie pomyliłam się czekając niecierpliwie na powieść Anne Bronte. Dorównuje ona talentem swoim siostrom. Nie mogłam się oderwać od książki i od świata pełnej konwenansów Anglii. Bardzo polubiłam lokatorkę Wildfell Hall, ponieważ dąży ona do życia niezależnego, jest zdecydowana i bardzo silna. To typ kobiecej postaci, który bardzo lubię. Warto zaznaczyć, że w literaturze tamtych czasów takie bohaterki żeńskie należały do rzadkości, a jeśli już się pojawiały to wcale nie były przedstawiane tak pozytywnie. Może dlatego powieść Anne Bronte zaszokowała i zbulwersowała XIX-wieczną Anglię, a dziś często nazywana jest powieścią feministyczną.

Książka napisana jest przepięknym językiem i wielkie brawa należą się tłumaczce, która idealnie oddała ten (dzisiaj) lekko już archaiczny styl. Obawiałam się, że pogubię w natłoku postaci, ale tak głęboko weszłam w ten świat, że potrzebowałam tylko krótkiej chwili, żeby rozeznać się kto jest kim. Nie wiem, co napisać więcej poza tym, że gorąco polecam, zwłaszcza tym, którym podobały się powieści Charlotte i Emily. Ja mam teraz ciężki problem, żeby określić, twórczość której z sióstr lubię najbardziej.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Mg!

Reklamy

6 komentarzy

Filed under Książki

6 responses to “„Lokatorka Wildfell Hall” Anne Bronte

  1. Książka jest niesamowita. Zgadzam się z tym, że można polecić ją miłośnikom twórczości dwóch pozostałych sióstr i jednocześnie mam nadzieję, że „Agnes Grey” też zostanie przetłumaczona 🙂

  2. Też już na nią zerkałam na półce, tylko cena… Ech. Poczekam jak będzie w bibliotece, a wtedy na pewno poszukam.

  3. Książkę mam w planach:) Co do twórczości sióstr Bronte, to kocham „Jane Eyre” i nie pojmuję panującego zachwytu nad „Wichrowymi wzgórzami”. Mam jednak nadzieję, że „Lokatorka” mi się spodoba 😉

    • U mnie póki co „Lokatorka…” wysunęła się na prowadzenie, ale już czekam niecierpliwie na „Agnes Grey” Anne Bronte. Jakoś bardziej pasują mi postaci kobiece opisane przez Anne, są bardziej niezależne 🙂
      Do „Wichrowych wzgórz” mam słabość ze względu na Heatcliffa, ale zgadzam się, że „Jane Eyre” jest lepszą książką.

  4. Lubię klasykę i bardzo cieszy mnie nowy trend wśród wydawnictw zajmujących się tego typu literaturą, by publikować i promować jej jak najwięcej na naszym rynku. „Lokatorką Wildfell Hall” jestem zainteresowana od jakiegoś czasu i po przeczytaniu Twojej recenzji, jestem więcej niż pewna, że trafi ona do moich tegorocznych jesiennych lektur 😀

  5. Pingback: “Agnes Grey” Anne Bronte | Raj za rogiem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s