„Droga Cienia” Brent Weeks

 

Wydawnictwo MAG, 2009

Ilość stron: 575

I tom serii „Nocny Anioł”

Moja ocena: 4 / 6

 

 

Sięgnęłam po „Drogę Cienia”, żeby w czasie sesji poczytać coś, przy czym mogę się odprężyć. Fakt, że zdobyłam kolejne tomy tej trylogii w bibliotece tylko umocnił mnie w przekonaniu, że czas ściągnąć książkę z półki.

Głównym bohaterem powieści jest Merkuriusz – sierota, który walczy o przeżycie każdego dnia w Norach. Chłopiec jest mały, ma jedenaście lat, dwójkę maluchów pod swoją opieką – Jarla i Laleczkę. Dzieci należą do gildii i raz w tygodniu muszą zapłacić 4 miedziaki Szczurowi inaczej grozi im pobicie. Realia w Norach są ciężkie, a Merkuriusz ma już powoli tego dosyć. W wyniku pewnego spotkania chłopak postanawia terminować u najlepszego siepacza w mieście Durzo Blinta. Tutaj pojawia się problem, ponieważ Blint nie bierze uczniów. W końcu daje Merkuriuszowi szansę, ale zadanie, które ma udowodnić jego wartość wcale nie jest takie łatwe.

Początek jest opisany dość szczegółowo, jednak później akcja książki wybiega mocno naprzód i pokazuje nam kilka epizodów z życia Merkuriusza, kiedy ten ma kolejno czternaście, szesnaście lat, po czym zatrzymuje się, kiedy chłopak ma około dwudziestu lat. Równolegle dostajemy opisy poczynań innych postaci. Z początku chaotyczne i nie łączące się ze sobą, później nabierają sensu.

Książkę czyta się bardzo dobrze. Postać Durzo Blinta była moją ulubioną ze względu na aurę tajemniczości i niedopowiedzeń, jaka otacza siepacza. Równie dobrze skonstruowaną postacią jest Merkuriusz/Kylar. Chłopak do końca przeżywa swoje dylematy moralne i świetnie widać to w jego zachowaniu. Fabuła jest dosyć logiczna i potrafi zaskoczyć w kilku momentach, ale parę rzeczy jest mocno schematycznych.

Dużym plusem była dla mnie obecność polityki, spisków i intryg. Kylar i Druzo jako najlepszy siepacz w mieście i jego uczeń byli w samym centrum wydarzeń. Ciężko było do końca przewidzieć, kto dla kogo pracuje i jaki ma cel. Intryga jest bardzo zgrabnie pomyślana i idealnie pasuje do pierwszego tomu trylogii. Chociaż na początku gubiłam się w trudnej sytuacji politycznej świata przedstawionego. Autor zostawił swoich bohaterów w takim momencie, że bardzo nie mogę się doczekać, kiedy sięgnę po drugi tom.

Muszę przyznać, że bardzo denerwowałam się przy tej książce. Od połowy czytałam na wyścigi, akcja tak przyspieszyła. Nie do końca jestem usatysfakcjonowana historią Durzo Blinta. Był o wiele ciekawszą postacią owiany tajemnicą, niż kiedy odkrył swoje karty, ale podobno w kolejnych tomach są wyjaśnione kwestie, które mi się nie spodobały (tak słyszałam).

Dużym minusem jest sporo literówek i błędów w tekście. Korekta słabo się spisała, na szczęście da się czytać bez większych trudności.

Książka jest dobra, dosyć szybko się ją czyta. Mam mieszane uczucia wobec zakończenia, ale mam nadzieję, że drugi tom wynagrodzi mi to z nawiązką 🙂 Polecam!

Advertisements

Dodaj komentarz

Filed under Książki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s