„Cień Hegemona” Orson Scott Card

 

Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2002

Ilość stron: 338

 

 

 

Po świetnym „Cieniu Endera” nie miałam wątpliwości, że będę kontynuować lekturę tej serii. Nie wiem, co takiego jest w prozie Carda, że cały czas chce mi się czytać jego książki z niesłabnącym entuzjazmem. Pomimo że rozpoznaję już pewne chwyty w powieściach, które ten autor stosuje cały czas dobrze się bawię czytając.

„Cień Hegemona” to bezpośrednia kontynuacja „Cienia Endera”. Ponownie głównym bohaterem jest Groszek, ale tym razem akcja rozgrywa się na Ziemi. Dzięki tej powieści możemy dowiedzieć się, co działo się na Ziemi pomiędzy „Grą Endera” i „Mówcą umarłych”. Ender pojawia się tutaj tylko wymieniany w rozmowach, a Wigginem, którego możemy lepiej poznać, jest Peter (brat Endera). Groszek będzie musiał zmierzyć się ze swoim nemezis, a świat zmieni swoje oblicze dzięki umysłom dzieci ze Szkoły Bojowej, które będą najważniejsze w nadchodzącej wojnie.

Nie chcę opisywać dokładnie fabuły, bo musiałabym zdradzić ważne wydarzenia z  poprzednich tomów, a nie chciałabym komuś psuć zabawy. Dla mnie największym atutem tej książki jest fakt, że możemy obserwować, co działo się na Ziemi po wojnie z Formidami. Mniej więcej wiadomo, co się stało, ponieważ poprzednie książki pokazały, jakie znaczenie miała obecność Petera Wiggina. Jednak jest to pierwsza książka, która opisuje dorosłego Petera. Znałam tylko jego obraz, jaki zachował w sobie Ender („Dzieci umysłu”) i muszę przyznać, że prawdziwy Peter różni się od tego ze wspomnień Endera.

Jak już pisałam, nie wiem, co jest takiego w twórczości Carda, że tak dobrze czyta mi się każdą kolejną książkę z serii tak długiej, że już dawno powinna mi się znudzić. Niewątpliwym plusem jest fakt zmieniającego się głównego bohatera, pokazanie wydarzeń, o których poprzednio tylko krótko wspominano. Ciężko mi ocenić „Cień Hegemona”. Podobał mi się bardziej niż „Mówca umarłych” i „Ksenocyd”. Dla wszystkich fanów serii o Enderze „Cień Hegemona” jest obowiązkową pozycją! Card nie bał się również wpleść polityki w książkę (oczywiście politykę w świecie powieści, nie odniesienia do rzeczywistych wydarzeń). Muszę też przyznać, że dzieci jakie opisuje Card są zarówno fascynujące i przerażające i chyba to też tak przyciąga mnie do tych książek. Pomimo poważnych tematów, jakie porusza Card, bohaterowie to dzieci, które nadzwyczaj inteligentne, wciąż pozostają dziećmi.

Polecam!

Reklamy

2 Komentarze

Filed under Książki

2 responses to “„Cień Hegemona” Orson Scott Card

  1. iszkicownik

    Nigdy wcześniej nie słyszałem o tych książkach. Ciężko mi się wypowiadać o tego typu książkach bo za dużo ich nie czytam, ale może być fajnie 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s