Małe wytłumaczenie :)

Ostatnio ucichłam trochę z recenzjami i już spieszę z wyjaśnieniami. Pewnie nikogo nie zaskakuje, że wrzesień obfituje w powroty do szkoły i pracy. Chociaż jestem studentką to moje wakacje też skończyły się 3 września, chociaż powinny trwać do października. Mało tego 3 września jak każdy uczeń rozpoczęłam nowy rok szkolny, ale po raz pierwszy w życiu w zupełnie nowej roli – po drugiej stronie biurka 🙂 W zakładce „O mnie” możecie przeczytać, że studiuję filologię polską, ale chyba nie napisałam, że specjalizację nauczycielską. Uczę się być nauczycielem 🙂

Z tego powodu mój czas na czytanie trochę się skurczył, bo uważnie obserwuję lekcje, żebym w przyszłym tygodniu sama mogła je prowadzić. Moją ostatnią lekturą stała się podstawa z języka polskiego i program nauczania dla szkoły podstawowej i uwierzcie – nie chcecie poznać mojego zdania na ten temat. Żeby już nie wywoływać modnego ostatnio tematu, powiem tylko, że nauczyciele wcale się tak nie lenią, jak media twierdzą. Ja oczywiście pracy ze sobą do domu nie przynoszę (jeszcze, bo później będę musiała sprawdzać testy i wypracowania), ale mam jeszcze trochę zaległości na studiach, więc staram się pogodzić praktyki ze zbieraniem wpisów od wykładowców 🙂 Na szczęście nie mam poprawek…

Trzymajcie kciuki, żeby dzieciaki mnie nie zjadły na śniadanie, kiedy będę musiała stanąć pod tablicą i uczyć, a ja obiecuję, że wciąż będę publikować recenzje 🙂

Reklamy

8 Komentarzy

Filed under Prywatnie

8 responses to “Małe wytłumaczenie :)

  1. Dobrze, że nie uczysz w gimnazjum 😛 Ale w podstawówce dzieci się nie powinny zjeść 🙂 W każdym razie: powodzenia!

  2. Doskonale Cię rozumiem. Też uczyłam i, mimo iż nikt nie zjadł mnie na śniadanie, wybrałam inną drogę. Nauczycielstwo to nie moja bajka 🙂
    PS. Oczywiście życzę powodzenia 🙂

  3. Trzymam kciuki za pierwsze praktyki. Mnie na pierwszych myślałam, że połkną żywcem albo założą mi kosz na śmieci na głowę. Ale jakoś przetrwałam tych gimnazjalistów i później było tylko lepiej.
    Pozdrawiam cieplutko 🙂

  4. Na pewno dasz sobie radę. Dzieci w podstawówce to chyba dość wdzięczni uczniowie? Mnie się wydaje, że im starsze tym gorsze, dlatego jeśli miałabym być nauczycielko to tylko w podstawówce. Pozdrawiam 🙂

    • Dosiak, nie do końca się z Tobą zgodzę. Moi licealiści, jeśli chodzi o zachowanie, byli świetni! Chyba, że masz na myśli poziom wiedzy wymaganej podczas uczenia starszych klas. W tym kontekście rzeczywiście sprawdza się zasada: im starsi, tym gorsi. Wiedzę trzeba mieć bardzo rozległą, by nie zostać zaskoczonym przez pasjonatów 🙂

      • Na zachowanie nie ma reguły. Akurat z 4 klasą będę miała problem, bo oni jeszcze nie są przystosowani do zwykłego życia szkolnego i ciężko im wysiedzieć 45 minut, ale jak się ich zaskoczy czymś ciekawym i potrafi odpuścić parę minut to dają radę.

      • Mnie chodziło o zachowanie niestety. Pamiętam, że w moim LO panie praktykantki nie miały lekko niestety, bo niektórzy zachowywali się totalnie buracko. Mam nadzieję, że w Twojej szkole będzie zupełnie inaczej 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s