„Strażnik Gułagu” Iwan Czistiakow

 

Wydawnictwo Bellona, 2012

Ilość stron: 299

 

 

 

Niewiele jest książek na temat życia w Gułagu. Lekturą w szkole średniej jest „Inny świat” Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, niezwykłą książką na ten temat są „Opowiadania kołymskie” Szałamowa. Są to jednak świadectwa ludzi, którzy byli więźniami. Iwan Czistiakow oferują zupełnie inną, zaskakującą perspektywę – strażnika.

Czistiakow był dowódcą plutonu straży obozowej Gułagu odpowiedzialnego za budowę BAM-u (wielokilometrowa kolej). Zapiski obejmują rok od października 1935 do października 1936. Wydawać by się mogło, że strażnik w łagrze powinien być brutalnym, złym człowiekiem. Czistiakow w ogóle taki nie jest. To wykształcony, wrażliwy człowiek, który wielokrotnie daje wyraz rozpaczy i złości za postawienie go w takiej sytuacji. Opisuje warunki w jakich żyją więźniowie i sam jest wstrząśnięty tym, co obserwuje, rola jaką pełni wywołuje w nim wstręt. Nie zgłosił się z własnej woli, żeby dowodzić plutonem i pokazuje swoją złość i bezsilność na system, który traktuje go jak narzędzie. Głównym pragnieniem Czistiakowa jest wydostanie się z koszmaru,  w jakim się znalazł.

Autor dziennika jest bardzo samotny. Nie należy do partii, nie wolno mu spoufalać się z niższymi rangą ani wyższymi, swoją gorycz przelewa na karty dziennika. Brakuje mu zwykłej, inteligentnej rozmowy z drugim człowiekiem, na co nie może liczyć na BAM-ie, gdzie każde nieroztropne słowo może sprawić, że sam stanie się więźniem. Przerażające jest, jak mało mieli do powiedzenia ludzie w tamtych czasach, to system był najważniejszy i każdy miał mu się podporządkować, za cenę wyrzeczenia się siebie.

„Strażnik Gułagu” nie jest łatwą lekturą, nie da się przeczytać tego świadectwa szybko. Musiałam wiele razy zrobić przerwę, przemyśleć, co właśnie przeczytałam. Do książki dołączone są również listy zeka Afansjewa pisane w tym samym czasie, co dziennik Czistiakowa, które są świetnym dopełnieniem historii strażnika. Listy pisane z drugiej strony mają zaskakująco podobny ton i nastrój, co dziennik.

Polecam książkę osobom, które są zainteresowane tematem Gułagów, ponieważ świadectwo strażnika jest bardzo zaskakujące i wyjątkowe.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Bellona!

Reklamy

3 Komentarze

Filed under Książki

3 responses to “„Strażnik Gułagu” Iwan Czistiakow

  1. Aneta

    Koniecznie muszę przeczytać. Doskonała recenzja.

  2. Czytałam „Inny świat” i obraz życia w takim miejscu wstrząsnął mną do głębi. Myślę, że relacja strażnika też mnie zainteresuje.

  3. Mam w planach „Opowiadania kołymskie”, opowiadał o nich Jacek Hugo-Bader na spotkaniu autorskim i wtedy bardzo mnie ten tytuł zainteresował. Na tę książkę też będę polować, bo Gułag widziany oczami strażnika musiał wyglądać inaczej – choć pewnie nie do końca, skoro Iwan Czistiakow też był wstrząśnięty tym, co się tam działo…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s