„Zaginiona królowa Egiptu” Nick Drake

zaginiona królowa

Wydawnictwo Bellona, 2013

Ilość stron: 396

 

 

 

 

Bardzo lubię historię starożytnego Egiptu, już jako dziecko na lekcjach historii chłonęłam wiadomości o piramidach i faraonach. Dlatego zaintrygowała mnie książka sensacyjna, której akcja rozgrywa się za czasów faraona Amenhotepa i jego żony Nefretete. Nie potrafiłam wyobrazić sobie pracy detektywa w tych czasach, ale Nick Drake poradził sobie z tym zadaniem i przekonał mnie, że jest to możliwe.

Rahotep jest tropicielem zagadek czy też detektywem. Pracuje inaczej niż jego koledzy z jednostki policyjnej, ponieważ Rahotep zadaje pytania, gromadzi informacje i dowody i na tej podstawie wysnuwa wnioski. Niespodziewanie detektyw dostaje wezwanie na królewski dwór w nowej stolicy, której budowa wciąż trwa, ale zmierza ku końcowi – Achetaton. Faraon Echnaton ma dla niego rozkaz przeprowadzenia śledztwa i odnalezienie samej królowej – Nefretete, której zniknięcie destabilizuje cały Egipt i naraża religijny i społeczny przewrót, który zapoczątkowała z faraonem. Rahotep ma mało czasu na rozwikłanie tej zagadki i wie, że jeśli nie podoła skończy się to dla niego tragicznie.

„Zaginiona królowa Egiptu” to pierwszy tom trylogii, ale napisany w taki sposób, że jest samodzielną historią. Dzięki temu poznamy rozwiązanie zagadki, która jest dosyć zagmatwana i ma wiele wspólnego z sytuacją w stolicy. Intryga jest bardzo solidna. Od początku do niemal końca nie wiemy, komu właściwie można ufać, co nieustannie podkreśla główny bohater, który jest naszym narratorem. Pod tym względem trochę irytowało mnie, jak łatwo Rahotep obdarzał niektóre osoby zaufaniem, ale można to tłumaczyć jego intuicją. Na szczęście osoby, które przewijają się przez książkę nie są czarno-białe i nie jest tak łatwo domyślić się kto, jakie ma plany i cele.

Książka napisana jest w formie dziennika głównego bohatera, co sprawdziło się. Jedynie początek był trochę nudny, ale pozwolił poznać motywację detektywa i nadawał dramatyzmu późniejszym wydarzeniom. Jak już wspomniałam tło historyczne jest bardzo dobrze odwzorowane i nie miałam wielkich zgrzytów, a śledztwo nabrało rumieńców, kiedy nie dało się po prostu zebrać odcisków palców. Z tego co czytałam w Internecie samo tło historyczne jest prawdziwe, ponieważ Echnaton rzeczywiście wybudował nową stolicę Egiptu i stworzył kult boga Atona razem z Nefretete, autor wykorzystał również hipotezy innych badaczy, o których jednak nie będę pisać, bo zdradzają zbyt wiele.

„Zaginiona królowa Egiptu” to książka nierówna. Miejscami książka zwalnia tempa, żeby za chwilę przyspieszyć. Atmosfera wszechobecnych spisków i nieufności została rewelacyjnie odwzorowana, ale nieco przeszkadzała mi ta „intuicja” głównego bohatera, który niemal wcale nie mylił się do osób, które spotykał. Moje ogólne wrażenie jest jednak pozytywne i dobrze mi się czytało tę książkę. Bardzo dobre jest również zakończenie, które kończy historię pierwszego tomu i buduje grunt pod kolejną powieść, po którą na pewno sięgnę 🙂

Polecam i przypominam, że książkę można wygrać w konkursie na moim blogu, tylko do godziny 20!

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Bellona!

Advertisements

2 komentarze

Filed under Książki

2 responses to “„Zaginiona królowa Egiptu” Nick Drake

  1. iszkicownik

    Detektyw w starożytnym Egipcie no no … Gratuluję autorowi podjęcia się realizacji książki 🙂 Z chęcią przeczytam! A tak między nami wolę starożytną Grecję od Egiptu 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s