„Legenda: Rebeliant” Marie Lu

rebeliant

Wydawnictwo Zielona Sowa, 2013

Ilość stron: 298

I tom serii „Legenda”

 

 

 

Nie spodziewałam się wiele po „Legendzie” Marie Lu. Chciałam przeczytać lekką książkę, przy której mogłabym się odprężyć i przeżyłam miłe rozczarowanie, ponieważ „Rebeliant” to jedna z lepszych powieści, jakie trafiły do mnie w tym roku. Przyjemność tej lektury mogłabym porównać chyba tylko z „Feed” Miry Grant.

June i Day żyją w zupełnie innych światach. June jest idealnym dzieckiem Republiki, pochodzi z bogatej i wpływowej rodziny. Jest ambitna i niezwykle inteligentna, dlatego nikt nie ma wątpliwości, że czeka ją kariera w wojsku podobnie jak jej brata. Natomiast Day to najbardziej poszukiwany terrorysta w Republice, który jednak nie jest taki zły i niebezpieczny, jak opisują to władze. Day nigdy nikogo nie zabił i stara się tylko chronić swoją rodzinę i małą towarzyszkę – Tess. Kiedy brat June zostanie zamordowany, dziewczyna jest zdruzgotana, ale bez wahania łapie szansę, aby pomścić tę śmierć. Zrobi wszystko, by doprowadzić mordercę przed oblicze sprawiedliwości. Tak zacznie się jej pościg za Day’em, który odmieni życie obojga.

Świat opisany przez Marie Lu to antyutopia. Każdy aspekt życia jest rozplanowany i kontrolowany przez Republikę i jej Elektora Primo. Przyszłość określają Próby, do których musi przystąpić każde dziecko i które zrobiły z June idealne dziecko, a Day’owi zniszczyły życie. Z przyjemnością odkrywałam charakterystykę tego świata, o którym w pierwszym tomie dowiemy się stosunkowo niewiele, ponieważ cała akcja skoncentrowana jest na potyczce June i Day’a.

Każdy rozdział to narracja June, a po niej narracja Day’a, dzięki czemu możemy dokładnie poznać motywy i sposób myślenia każdego z bohaterów, co sprawdziło się w tej powieści idealnie. Nie brakuje zwrotów akcji, chociaż pewne rzeczy są przewidywalne (ciężko o brak schematów w antyutopii), ale w żaden sposób nie sprawia to, że książka jest mniej ciekawsza. Nie mogłam się oderwać od lektury, tak byłam ciekawa, co stanie się za chwilę, ale równocześnie książka wyzwalała we mnie tyle emocji i tak bardzo przejmowałam się losem bohaterów, że co jakiś czas potrzebowałam przerwy.

Nie odnajduję w tej książce minusów i myślę, że spodoba się zarówno starszemu jak i młodszemu czytelnikowi. „Legenda: Rebeliant” to idealna pozycja na wakacje 😉 Na szczęście dostępny jest również tom drugi „Wybraniec”, co było dla mnie idealne, bo chyba nie mogłabym czekać na dalszy ciąg tej historii i wkrótce znajdzie się również jej recenzja na blogu. Cała seria ma być trylogią i już nie mogę się doczekać tomu trzeciego.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Zielona Sowa!

Reklamy

1 komentarz

Filed under Książki

One response to “„Legenda: Rebeliant” Marie Lu

  1. Pingback: Subiektywne podsumowanie roku 2013 | Raj za rogiem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s