„Wilk z Wall Street” Jordan Belfort

wilk z wall street

Wydawnictwo Świat Książki, 2014

Ilość stron: 512

 

 

Przeczytałam tę książkę jakiś czas temu, ale nie potrafiłam napisać czegokolwiek na jej temat. Męczyła mnie myśl, że tak naprawdę niewiele z tej książki wynika, nie potrafiłam dojść, jakie jest jej przesłanie. I kiedy nie mogłam zasnąć, uderzyła mnie myśl, że właśnie to jest wielką zaletą tej opowieści. Autor (choć stara się tłumaczyć) pozostawia nam wolny wybór przy ocenie jego postępowania, nie ma tutaj morału.

Jordan Belfort nazwany został Wilkiem z Wall Street, ponieważ jego błyskawiczna droga na szczyt w świecie finansjery oraz niesamowita inteligencja i przebiegłość zaskarbiła mu reputację człowieka, z którym trzeba się liczyć. W swojej opowieści z niezwykłym humorem i dystansem opisuje swoje życie zawodowe i prywatne, którego starczyłoby na kilka osób. Chyba nie było transakcji, jakiej Belfort nie umiałby przeprowadzić na Wall Street. Świat stał u jego stóp, a on czerpał z niego pełnymi garściami – nie odmawiał sobie narkotyków, seksu ani ekstrawagancji. Bez zahamować Belfort opisuje również, w jaki sposób oszukiwał i naciągał przepisy do swoich interesów.

„Wilk z Wall Street” to książka intrygująca, którą czyta się z wypiekami na twarzy. Inteligencja i humor autora sprawia, że bardzo łatwo da się go polubić, mimo wszystkich rzeczy, do których przyznaje się w kolejnych rozdziałach. Belfort stosuje również ciekawą narrację, ponieważ (jak pisał we Wstępie) stara się odwzorować swój sposób myślenia, jaki nim kierował. Chyba właśnie stąd wszystkie oskarżenia pod jego adresem, że zachęca do takiego trybu życia, bo na początku ma on gotową wymówkę na każdą rzecz, którą robi. Jednak dzięki temu zabiegowi stworzył lekturę, przy której śmiałam się na głos i kręciłam głową z niedowierzaniem, bo Belfort ma niesłychane poczucie humoru i chyba spory dystans do tego, co zrobił. Dopiero klimat zakończenia się wyraźnie zmienia ze względu na postępujące uzależnienie od narkotyków, jednak trzeba podkreślić, że Belfort przyznaje się do chyba każdego szkieletu w swojej szafie.

Książka nie ma wyraźnie zarysowanego motywu przewodniego, ale czyje życie ma, a właśnie swoje życie przedstawia autor. Pisałam, że lektura pozostawiła mnie zaniepokojoną, bo nie potrafiłam wyłowić stamtąd żadnego głębszego sensu, morału. Niepokojące było też dla mnie to, że Belfort do ostatniej kropki postawionej w książce wciąż pozostaje sobą, nie ma tutaj żadnej oszałamiającej przemiany ani wielkiego poczucia winy, to wciąż ten sam bezczelny i inteligentny facet, który wodzi za nos czytelnika przez całą książkę. I po zastanowieniu się, cieszę się, że nie ma tu żadnych górnolotnych obietnic ani wielkich słów o żalu i postanowieniu zmiany, bo dzięki temu ta książka jest prawdziwsza, a każdy po lekturze sam może wyrobić sobie zdanie o Wilku z Wall Street. To też trochę smutne, że literatura i film aż tak przyzwyczaiły mnie do zostawiania gotowego morału, że potrzebowałam chwili, aby nazwać, czego konkretnie mi tu zabrakło.

Przede mną jeszcze seans „Wilka z Wall Street” i porównanie wrażeń. Książkę bardzo polecam!

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Świat Książki!

Reklamy

4 komentarze

Filed under Książki

4 responses to “„Wilk z Wall Street” Jordan Belfort

  1. Jak to mam ustalone z samą sobą najpierw książka potem film, więc chętnie przeczytam przed zapoznanie się już bardzo głośnego filmu 😉

  2. No i dobrze, że nie próbuje się tłumaczyć ani wybielać, pewnych spraw nie powinno się na siłę tłumaczyć i upiększać, a takie przemiany z aroganckiego, cynicznego mężczyzny w osobę wrażliwą, miłą są zwykle niewiarygodne.

  3. Ja byłam na filmie w kinie, czego zupełnie nie żałuję, bo „Wilk z Wall Street” okazał się naprawdę dobry. Jeśli będę miała taką okazję, to na pewno sięgnę również po wersję papierową. 🙂

  4. film był świetny.. przynajmniej mi się podobał.. a ponieważ w kinie dawno nie byłem więc stąd lepsze doznania hehe książkę mam w planach.. choć nie lubie tej kolejności czyli film a później książka.. ale cóż.. tak bywa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s