Tag Archives: Opowiadania

„Łóżko” Janusz Leon Wiśniewski

Wydawnictwo Świat Książki, 2011

Ilość stron: 188

 

 

 

 

Wakacje obfitują w książki z Włóczykijki 😉 Zapisałam się do opowiadań Wiśniewskiego, bo wieki temu czytałam „Samotność w sieci”, którą bardzo lubię. Poza tym uważam, że dopiero w opowiadaniach wychodzi warsztat pisarza. Niestety zawiodłam się.

„Łóżko” to zbiór opowiadań zebranych z różnych antologii i magazynów, do których Wiśniewski pisał. Jest ich 7, z czego 2 teksty wymykają się kategorii opowiadania. W pierwszym „Sen” autor odpowiada na pytania profesora Kołakowskiego, w drugim „O kłamstwie” opowiada o samochodach, jako o miłościach swojego życia. To najsłabsza część tego zbioru, bo wydawało mi się, jakby wrzucono je tam dla zapchania miejsca. Punktem wspólnym dla wszystkich historii jest miłość, bo opowiadania są różne – o śmierci, zdradzie, wybaczeniu, zemście, tęsknocie.

Ciężko napisać coś o zbiorze opowiadań. Dwa bardzo mi się podobały – „Ranking emocji” i „Narodziny”. Pierwsze jest właśnie o zdradzie, drugie o śmierci. Historie może nie są bardzo odkrywcze, ale są opowiedziane ze smakiem. W „Rankingu…” nie brakuje erotyki, która jednak nie powinna nikogo razić, ponieważ nie ociera się o pornografię, chociaż chwilami brakuje subtelności. Natomiast „Niewierność” i „Test” posługują się tak oklepanymi chwytami, że z wyprzedzeniem można przewidzieć, jak historia się zakończy. Szczególnie w „Niewierności” irytowała mnie główna bohaterka, która zachowywała się jak lunatyczka.

Wiem, że niektórzy twierdzą, że Wiśniewski jest grafomanem. Ja nie posunęłabym się tak daleko. Lubię powieści tego autora, choć może nie powinnam mówić tego po lekturze tylko jednej. Od strony językowej opowiadania są przyzwoite. Zdarzają się bardzo podobne zdania tuż koło siebie, te same metafory, ale nie zmienia to faktu, że czyta się przyjemnie. Zarzuty mam do pokazanych historii, które mają potencjał na coś lepszego, a zamiast tego uciekają się do ogranych chwytów. Niestety opowiadania trącą zbyt dużą banalnością. Bardzo schematyczne są bohaterki, które przeważnie są doktorantkami, kobietami po przejściach. Znacznie lepiej dla tych opowiadań, gdyby pozostały rozproszone, wtedy ta banalność i schematyczność aż tak by nie raziła.

Mimo słabszego spotkania z Wiśniewskim, nie zniechęcam się i na pewno jeszcze przeczytam jakąś powieść tego autora (szczególnie że dwie mam na półce). Nie odradzam również sięgnięcia po opowiadania tego autora, ale chyba lepiej wybrać antologie, do których Wiśniewski pisał, odbiór będzie znacznie lepszy.

Książkę przeczytałam w ramach akcji „Włóczykijka”!

______

Wczoraj na blogu pojawiła się wtyczka do profilu „Raju za rogiem” na Facebooku. Zapraszam do śledzenia recenzji na bieżąco poprzez fb 🙂

3 komentarzy

Filed under Książki