Tag Archives: wyd. Olesiejuk

„Century. Ognisty pierścień” Pierdomenico Baccalario

 

Wydawnictwo Olesiejuk, 2012

Ilość stron: 339

 

 

 

 

Po bardzo dobrym spotkaniu z pierwszym tomem „Ulyssesa Moore’a” z przyjemnością zgodziłam się na lekturę innej serii dla młodzieży autora „Century”. Dzięki tej książce tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że Baccalario pisze fantastyczne książki dla młodszych czytelników i można po nie sięgać w ciemno!

„Ognisty pierścień” opowiada o przygodzie czwórki nastolatków: Elektry, Mistral, Harvey’a i Shenga podczas ostatnich dni grudnia w Rzymie. Elektra jest córką właściciela hotelu, w którym zatrzymała się pozostała trójka wraz z rodzicami. Dzieci zmuszone do spania w jednym pokoju szybko odkrywają, że łączy je niezwykła data urodzin: 29 lutego, a to dopiero początek dziwnych wydarzeń i zagadek, które będą musieli rozwiązać. Spotkany w środku nocy na moście mężczyzna powierza Elektrze teczkę, w której przyjaciele odnajdą dziwne przedmioty, których przeznaczenie będą musieli odkryć sami.

W pierwszym tomie Bacclario nie odkrywa wszystkich tajemnic tej niezwykłej przygody. Po skończonej lekturze wciąż zostaje wiele niewiadomych, ale w przeciwieństwie do „Wrót czasu”, które urwały się niemal w połowie historii, „Ognisty pierścień” jest opowieścią zakończoną, ponieważ kolejny tom rozgrywa się w innym mieście. Nie jest to jednak wada książki, ponieważ tylko wzmaga zainteresowanie czytelnika i chęć sięgnięcia po drugi tom.

„Century” podobało mi się o wiele bardziej niż pierwsza część „Ulyssesa…”. Powodem jest pewnie fakt, że ta seria adresowana jest do nastolatków, co widać w języku, jakim posługuje się narrator. Sama historia również jest dojrzalsza, więcej tu niebezpieczeństw czyhających na bohaterów, atmosfera jest o wiele mroczniejsza. Powieść czyta się prawie sama, bardzo dużo się dzieje, przed bohaterami wiele sekretów do rozwiązania, chociaż nie wszystkie odpowiedzi dostaniemy w tej części. Bardzo polubiłam bohaterów, którzy mają swoje wady, zalety i sporo się od siebie różnią, ponieważ każde z nich pochodzi z innego kraju. Najbardziej przypadła mi do gustu Elektra, która w tej historii wysuwa się na pierwszy plan.

Jestem bardzo ciekawa, jak dalej potoczą się losy Elektry, Mistral, Harvey’a i Shenga i z pewnością sięgnę po drugi tom tej tajemniczej serii! Naprawdę polecam!

Za książkę dziękuję wydawnictwu Olesiejuk!

1 komentarz

Filed under Książki

„Ulysses Moore. Wrota czasu” Pierdomenico Baccalario

Wydawnictwo Olesiejuk, 2011

Ilość stron: 221

 

 

 

Nie czytam zbyt dużo książek dla dzieci, ale raz na jakiś czas lubię dać się porwać jakiejś przygodzie pisanej z myślą o młodszych czytelnikach. O serii Ulysses Moore słyszałam już wcześniej wiele dobrego, dlatego długo się na wahałam przed sięgnięciem po tę książkę. I dobrze zrobiłam, bo przeżyłam razem z bohaterami wspaniałą przygodę w Willi Argo.

Willa Argo to niezwykła posiadłość w Cove Cottage, w Kornwalii. Dawny właściciel Ulysses Moore życzył sobie, aby kolejnymi właścicielami została rodzina z dziećmi. Tak też się dzieje. Do willi wprowadzają się państwo Covenant wraz ze swoimi dziećmi – bliźniętami Julią i Jasonem. Jak to zwykle bywa w takich książkach rodzice muszą szybko wyjechać na jeden dzień i zostawiają dzieci pod opieką ogrodnika – Nestora, który jednak nie ma zamiaru zbytnio zawracać sobie głowy podopiecznymi. Do rodzeństwa dołącza jeszcze kolega ze szkoły, Rick. Dzieci odnajdują przypadkiem zaszyfrowaną wiadomość, a później odkrywają za szafą zamknięte na cztery zamki drzwi, które postanawiają za wszelką cenę otworzyć.

Świetnie się bawiłam podczas lektury. Książka napisana jest naprawdę prostym językiem, ma dużo dialogów. Narracja kojarzyła mi się z „Harry’m Potter’em”. Akcja rozwija się bardzo szybko, cały czas coś się dzieje. Dzieci muszą trochę pogłówkować, ponieważ spotykają na swojej drodze wiele zagadek do rozwiązania. Dodatkowo fabuła urywa się w takim momencie, że najchętniej od razu chwyciłabym za kolejny tom, co na pewno uczynię.

Muszę wspomnieć o wyglądzie książki, który jest fenomenalny! Książka jest przepięknie wydana, stylizowana na stary zeszyt. W środku na pożółkłych stronach jest wiele ilustracji. Wszystkie wiadomości, mapy i zdjęcia, jakie bohaterowi odnajdują podczas swojej przygody, możemy obejrzeć na kartach książki, co jest wielkim plusem, jeśli weźmiemy pod uwagę, że dzieci znajdują sporo zaszyfrowanych wiadomości.

Bardzo polecam tę książkę! „Wrota czasu” zdecydowanie spodobają się dzieciom, które lubią przygody 🙂 Myślę, że powieść może stanowić całkiem niezłą konkurencję dla komputera. Ale również dorośli czytelnicy znajdą coś dla siebie, czego dobrym przykładem jestem ja! Jeśli chcecie trochę odprężyć się przy lekturze i powrócić na chwilę do czasów dzieciństwa – polecam!

Za książkę dziękuję wydawnictwu Olesiejuk!

5 komentarzy

Filed under Książki