Tag Archives: wyd. Sol

„Łąka umałych” Marcin Pilis

 

Wydawnictwo  Sol

Liczba stron: 382

Moja ocena: 5,5 / 6

 

 

 

 

Zanim „Łąka umarłych” dotarła do mnie (dzięki akcji Włóczykijka) nic nie słyszałam ani o powieści, ani o jej autorze. To wielka szkoda, że tak dobre polskie powieści potrafią przejść bez większego echa, gdy o zwykłe gnioty są promowane, co najmniej jak kolejna książka sławnego Noblisty.

Akcja powieści rozgrywa się na trzech planach czasowych – w roku 1942, 1970 i 1996. Główna akcja to rok 1970, wtedy student fizyki Andrzej Hołotyński przyjeżdża do małej wsi – Wielkich Lip, by spełnić życzenie umierającego ojca i uporządkować sprawy w miejscu, gdzie mieszkał. Andrzej nie ma pojęcia, że będzie musiał rozwikłać zagadkę mrocznej przeszłości Wielkich Lip. Pomoże mu w tym dziennik jego ojca, opisujący wydarzenia z roku 1942. Natomiast akcja z roku 1996 to wprowadzenie, swoisty epilog. Były niemiecki żołnierz wybiera się w ostatnią podróż do Wielkich Lip, aby rozliczyć się z przeszłością.

Pomimo tego rozrzutu czasowego powieść jest bardzo spójna i logiczna. Muszę przyznać, że książka jest niezwykle wciągająca i trzyma w napięciu do ostatniej strony. Chwilami czułam się, jakbym czytała kryminał, ponieważ tak intrygowała mnie tajemnica wsi. Niby nie jest trudno odgadnąć, co się wydarzyło, ale i tak byłam zaskoczona, bo nie spodziewałam się aż tak dramatycznego przebiegu akcji.

Ciężko pisać o takiej powieści, bo to został poruszony w niej niezwykle trudny temat. Uczymy się tylko o tej pozytywnej i pełnej heroizmu postawie Polaków wobec Żydów. Gdy tylko ktoś stara się powiedzieć, że nie tylko tak ludzie zachowywali się podczas II wojny światowej zostaje zakrzyczany. Oczywiście, że jest to niewygodny temat, ale tak samo niewygodny dla Niemców jest temat Holokaustu. Cieszę się, że są ludzie, którzy mają odwagę pokazać, że nie było tylko pozytywnie. To ważne, abyśmy pamiętali i wystrzegali się takich postaw. Nie chcę pisać za dużo, bo musiałabym zdradzić większą część fabuły, a to już zepsułoby czytanie.

Pilis poruszył bardzo trudny temat, ale zrobił to z niezwykłym smakiem i mądrością. Jego powieść mówi nie tylko o wielkiej podłości, do jakiej zdolni są ludzie, ale również jak bardzo potrafią się poświęcić dla drugiego człowieka, dla prawdy. Autor stara się dociec skąd bierze się zło, a to przecież jedno z podstawowych pytań ludzi – unde malum. Jednak odpowiedź, jakiej udziela na kartach powieści jest przerażająca. To zło tkwi w człowieku i może bardzo łatwo wyjść na wierzch, jeśli mu na to pozwolimy. Tylko jak zachować człowieczeństwo w obliczu Takich wydarzeń? To pytanie pozostawię bez odpowiedzi. Polecam książkę Marcina Pilisa „Łąka umarłych”. Moim zdaniem to pozycja obowiązkowa!

Książkę przeczytałam dzięki akcji „Włóczykijka”, za co bardzo dziękuję 🙂

 

Reklamy

3 Komentarze

Filed under Książki